Kindi.pl - jeden adres na każdy dziecięcy problem

Kolorystyka: Kolor domyślny Fiolet Zielony Stalowy

Nie wiem jak to zatytułować...

Data wpisu 28-03-2007  
Dawno nie pisałam na blogu, a wszystko przez złość i frustracje, jaka mnie ostatnio ogarnęła - jej odreagowanie na blogu mogłoby mieć fatalny skutek. Ale od początku: Jestem w dziwnym momencie życia, kiedy musze podjąć kilka ważnych decyzji, dotyczących dalszej jego części - gdzie i z kim mieszkać, co robić, czym się zająć. Nie myślcie, że spadło to na mnie tak nagle i wcześniej o tym nie myślałam - wręcz przeciwnie, wszytko miałam poukładane od A do Z. W swoim planie nie wzięłam jednak pod uwagę, zmian prawnych i gorszego dnia pracowników różnych dziwnych urzędów. Potrzebne mi było do mojego planu kilka pozwoleń, kilka pieczątek i podpisów. I tu właśnie jest problem. Nie dość, że niczego nie da się załatwić od ręki, to niektórych rzeczy w ogóle nie da się załatwić, bo brakuje dokumentu, bo nie ma podpisu, bo nie ma zgody kogoś, kto jest na zwolnieniu/urlopie i nie wiadomo, kiedy będzie, a jak tego nie będzie to nie można ruszyć nic dalej, jednym słowem: TRAGEDIA!!!
Cały ten mętlik wpłynął na totalną zmianę mojego planu na życie, albo nie tak: wpłynął na "skasowanie" planu istniejącego i pilnego poszukiwania kolejnego. 1000 rad od rodziców, przyjaciół i znajomych - za które jestem i bardzo wdzięczna - powodują, że czuję się póki, co strasznie zagubiona i przerażona... - nie, nie załamuje się, ale potrzebuje znów trochę czas, żeby sobie to wszystko poukładać, tylko boję się, że "układając" za długo znów coś przegapię, gdzieś się spóźnię, na coś braknie mi czasu....

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeżeli nie jesteś zarejestrowany w serwisie, możesz zrobić to tutaj.

Komentarze do wpisu

Autor bloga

ciociaewa
Kraków

Opcje